Wiekowe, ok. 300-letnie kasztanowce w Rokitkach pod Tczewem dostały szansę na przeżycie. Po naszych kilkakrotnych interwencjach, dzierżawca terenów, na których one rosną – Agencja Nieruchomości Rolnych w Pruszczu Gd. – pomyślała o konserwacji drzewostanu. Kasztanowce zostały zaszczepione przeciw szkodnikom.
W ubiegłym roku zaatakował je niewielki motyl szrotówek kasztanowiaczek. I choć jego nazwa miło brzmi, to z niego wcale nie taki "świętoszek". Szkodnik sprawił, że z drzew zaczęły opadać pożółkłe liście, a na ziemię spadło wiele owoców kasztanowców. Sprawą bardzo zaniepokojeni byli mieszkańcy Rokitek. Alarmowali, że drzewa umierają i jeśli nie przeprowadzi się żadnych prac ochronnych, grozi im wyginięcie. Na szczęście, urzędnicy wzięli sobie to do serca i niedawno zajęli się problemem.
– Drzewa zostały zaszczepione – mówi Patryk Demski, zastępca dyrektora ANR w Pruszczu Gd. – Mniej więcej na wysokości półtora metra zostały wykonane otwory, przez które do soków roślinnych kasztanowców, został wprowadzony specjalny środek. Ma on zniszczyć szrotówka.
W sumie zaszczepiono siedem drzew. Koszt zabiegu jednego wyniósł 160 zł. Mimo że niektórzy z naukowców twierdzą, że taka metoda walki ze szkodnikiem jest nieskuteczna, przedstawiciele agencji wierzą, że się sprawdzi.
– W przyszłym roku zobaczymy, jakie są efekty tego preparatu – dodaje Patryk Demski. – Mam nadzieję, że zabiegi przyniosą zamierzony efekt i kasztany jeszcze przez wiele lat będą zdobić tę wieś.
Na to samo liczą też mieszkańcy Rokitek. Chcieliby, aby przyszłoroczna matura z ich starym drzewostanem miała już zupełnie inny wymiar...