Detektyw Rutkowski kontra tczewski prokurator

Prokurator Okręgowy w Gdańsku zdecydował, że nie zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne przeciw prokuratorowi rejonowemu w Tczewie. Detektyw Krzysztof Rutkowski nie zamierza odwoływać się od decyzji prokuratora.

Prokurator Okręgowy w Gdańsku zdecydował, że nie zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne przeciw prokuratorowi rejonowemu w Tczewie. Detektyw Krzysztof Rutkowski nie zamierza odwoływać się od decyzji prokuratora. Mirosław Szymański, prokurator rejonowy z Tczewa stwierdził, że był przekonany o takim finale sprawy.



Podczas wywiadu, jaki przeprowadził z prokuratorem dziennikarz PAP-u, Mirosław Szymański zapytany czy detektyw Rutkowski mógł mieć coś wspólnego z podłożeniem bomby w Czarlinie, odpowiedział że nie może tego wykluczyć. Detektyw Rutkowski oskarżył wówczas tczewskiego prokuratora o zniesławienie.
- Od samego początku uważałem, że poseł nie powinien mi nic zarzucić - mówi Mirosław Szymański. - Ja jedynie odpowiedziałem na zadane przez dziennikarza Polskiej Agencji Prasowej pytanie, czy jest możliwe, aby sam detektyw lub jego współpracownicy mieli swój udział w podłożeniu ładunków wybuchowych w Czarlinie.
∨ Czytaj dalej

Stwierdziłem wówczas, że sprawdza się nawet najbardziej nieprawdopodobne wątki. Za to, co prasa z tym zrobiła, to już nie ja ponoszę winę. Zresztą, jak w PAPie ukazał się materiał poseł dzwonił do mnie i nie miał żadnych pretensji. Dopiero w sierpniu złożył skargę.


Sprawa podłożonych ładunków wybuchowych w Czarlinie nadal pozostaje niewyjaśniona. Jak przyznał Mirosław Szymański, detektyw Rutkowski przekazał prokuraturze personalia swojego informatora.
- Poseł powiedział, że jego informator mieszka koło Gdańska - mówi Mirosław Szymański. - Mamy namiary, ale takich osób jest dużo. Dotychczas nie udało nam się tego człowieka zlokalizować. Informator mógłby nam wskazać nie tylko sprawców podłożenia ładunków wybuchowych, ale i wyprodukowania "bomby".
Krzysztof Rutkowski jest zdziwiony problemami prokuratury w odnalezieniu informatora. Zapytany czy będzie odwoływał się od decyzji prokuratora okręgowego oddalającego jego skargę, stwierdził, że nie.
- Prokuratura Okręgowa w Gdańsku mnie przeprosiła, więc jestem usatysfakcjonowany - mówi detektyw. - Prokurator Okręgowy wyjaśnił mi, że wina leży po stronie dziennikarza PAP.


• Bomba w skrzynce pocztowej


Ładunek wybuchowy w skrzynce pocztowej nieopodal salonu towarzyskiego w Czarlinie, w gminie Tczew podłożono w lipcu. Policja ewakuowała mieszkańców dwóch pobliskich domów. Przez prawie dwie godziny ruch na jedynce został wstrzymany.
Wóz detektywa Krzysztofa Rutkowskiego pojawił się w pobliżu salonu towarzyskiego we wsi już wczesnym rankiem. Białe auto stało ukryte w zaroślach. Przed salon podjechało po pięć samochodów policyjnych z obydwu stron. Jeden z ładunków zdetonowano, drugi trafił do biegłych.

Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij