Kociewie. Kiedy wypłata becikowego?

Becikowe wypłacają ośrodki pomocy społecznej. Wystarczy, by rodzic złożył w nich odpis aktu urodzenia i miał dokument potwierdzający zameldowanie (wystarczy czasowe) i już przysługuje mu prawo do becikowego.

Becikowe wypłacają ośrodki pomocy społecznej. Wystarczy, by rodzic złożył w nich odpis aktu urodzenia i miał dokument potwierdzający zameldowanie (wystarczy czasowe) i już przysługuje mu prawo do becikowego. Starogardzianie o tym wiedzą i codziennie składają kilkanaście wniosków.
- Ale tego zasiłku, 1000 złotych, który jest przyznawany bez względu na dochody, nie otrzymuje się natychmiast - mówi Bernadeta Smuda, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Starogardzie Gd.


Jest to świadczenie wypłacane z budżetu państwa i zasada jest taka - jeżeli taki wniosek wpłynie do MOPS lub GOPS do 10 dnia danego miesiąca, to becikowe musi być wypłacone do końca danego miesiąca. Gdy nasze dziecko urodzi się 11 dnia miesiąca, państwo ma czas na obdarowania nas aż do końca następnego miesiąca.
∨ Czytaj dalej


- Takie są przepisy - dodaje pani dyrektor. - Gdy mamy jakieś wolne środki, staramy się te świadczenie wypłacić wcześniej.
Tylko że nie zawsze tak jest. Więc na nagrodę od państwa za urodzenie dziecka możemy w najgorszym przypadku czekać i 50 dni.
Warto wiedzieć, że becikowe przysługuje wszystkim matkom, które dziecko urodziły najwcześniej 9 listopada ubiegłego roku. One na złożenie wniosku mają czas tylko do 9 lutego br. Zgodnie z ustawą, rodzice starający się o becikowe muszą złożyć stosowny wniosek do ośrodków pomocy w ciągu trzech miesięcy od dnia urodzenia się malucha.
Na temat becikowego ponownie zrobiło się głośno, a to za sprawą nieuczciwych rodziców, którzy wyłudzają zapomogi. Urzędnicy nie są w stanie temu zapobiec. Ten mechanizm jest niezwykle prosty, a wszystko za sprawą niedopracowanej ustawy. Takich wyłudzeń mogą dokonywać rodzice, którzy są zameldowani w różnych gminach. Składają wnioski o becikowe dwa razy.
Najpierw do ośrodka pomocy społecznej w swojej gminie idzie ojciec. Przedstawia skrócony akt urodzenia dziecka, kopię dowodu osobistego i podpisuje oświadczenie, że nie stara się o becikowe w innym miejscu. Następnie w ten sam sposób działa matka, ale już w swoim miejscu zameldowania. Tym sposobem, zamiast tysiąca złotych, rodzina dostaje dwa. Tego nie można w żaden sposób zweryfikować, bo potrzebna byłaby centralna ewidencja z danymi dzieci i informacjami o becikowym. A takiej nie ma i póki co nie będzie. Ale jak twierdzą w ośrodkach pomocy społecznej, tak sytuacja raczej nie ma miejsca na Kociewiu.


Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij