Władze miasta zapewniają, że potrzeby tczewskich lekkoatletów po likwidacji stadionu zostaną zaspokojone Władze miasta zapewniają, że potrzeby tczewskich lekkoatletów po likwidacji stadionu zostaną zaspokojone

Władze miasta zapewniają, że potrzeby tczewskich lekkoatletów po likwidacji stadionu zostaną zaspokojone. (© ZBIGNIEW BRUCKI)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Sięgająca międzywojnia historia stadionu im. Alfonsa Guzińskiego przy ul. Bałdowskiej w Tczewie wkrótce może dobiec końca. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radni zadecydowali o przystąpieniu do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Tczewa, obejmującego teren stadionu, który zostanie przeznaczony na budownictwo jednorodzinne.

- Aby uchronić willowy charakter pierzei ul. Bałdowskiej zapiszemy w planie obowiązek budowy domów nawiązujących do niej wyglądem. Zabudowy szeregowej nie przewidujemy - wyjaśnia Mirosław Pobłocki, prezydent Tczewa. - Nie musimy się śpieszyć, więc w przyszłym roku raczej nie rozpoczniemy sprzedaży działek.

Sprzedaż terenu (27 tys. m kw.) o atrakcyjnej lokalizacji z pewnością przyniesie niemałe dochody do miejskiego budżetu.

Czytaj więcej w piątkowym, papierowym wydaniu „Dziennika Tczewskiego”

Wiadomości, Wydarzenia

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

pratczewianka (gość)

też mi się ten pomysł nie podoba.... od zawsze tam był stadion i wystarczyło trochę nakładów finansowych by go odnowić....no cóż, może ktoś z urzędasów naszego miasta ma ochotę w takim miejscu zamieszkać i dlatego ten pomysł poparli nasi radni wraz z prezydentem...oj, źle się dzieje w naszym mieście :-(

zbuntowany (gość)

A gdzie w tym mieście będzie można zorganizować zawody lekkoatletyczne z biegiem np. na 800 metrów? Jeżeli wasz (bo nie mój) PREZYDENT myśli, że na tej śmiesznej bieżni w szkole nr 10 ( lub na kolejnej którą chcą wybudować obok gimnazjum nr 3) to jest w błędzie. Na tych wirażach to mogą dzieci (i to małe ) biegać. Rozumiem, że zamordowaliśmy w tym mieście piłkę nożną i wszelkie inne sporty (może za wyjątkiem dziewczyn z Sambora które same się bronią) ale takie miasto jak Tczew, które ma aspiracje jak co najmniej metropolia, stać chyba na jedną bieżnię lekkoatletyczną. Chcemy budować jakieś parkingi piętrowe na najdroższych w okolicy działkach a nie stać miasta na porządny basen na którym nasze dzieciaki mogłyby trenować. Taki 40 tysięczny Kwidzyn dorobił się drugiego, pięknego basenu. A my dorobimy się elitarnego osiedla willowego. Chyba coś nie tak jest z wartościami w tym mieście. Czas rozliczeń nadchodzi!