Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Szpitalne odpady niebezpieczne w Tczewie w gąszczu zarzutów i ataków. Czy konkurs to gra pozorów? Czy i kto łamie prawo?

Andrzej Gurba
Andrzej Gurba
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Czy Szpitale Tczewskie tak ustaliły warunki konkursu na prowadzenie spalarni odpadów niebezpiecznych, aby mógł go wygrać tylko obecny podzierżawca - spółka z Bełchatowa? Tak twierdzi prezes spółki EMKA, która brała udział w postępowaniu. Prezes spółki Szpitale Tczewskie broni się atakując. Twierdzi, że EMKA za wszelką cenę usiłuje zdyskredytować zarząd szpitala, a sama ma łamać prawo.

Spalarnia odpadów niebezpiecznych znajduje się na terenie szpitala. Lecznica ma z niej także ciepło. Instalacja wybudowana w 2009 roku nie jest nowoczesna, a poza tym od lat są postulaty, aby zmienić jej lokalizację. Domagają się tego okoliczni mieszkańcy, szkoła, a i pacjenci. Ma szkodzić ludzkiemu zdrowiu. Były już zapowiedzi jej likwidacji, ale ostatecznie powiat się z tego wycofał.

Z końcem roku kończy się umowa na podzierżawę spalarni w Tczewie

Spalarnia jest własnością powiatu tczewskiego. Samorząd wydzierżawił obiekt szpitalowi (spółka powiatowa), a ten niemal od samego początku podzierżawia spalarnię, za zgodą powiatu. Do maja 2013 roku operatorem spalarni była EMKA. Od 10 lat spalarnią zajmuje się spółka ECO-ABC z Bełchatowa. Obecna umowa jest ważna do końca grudnia 2023 roku. Zawarto ją aneksem w listopadzie 2015 roku. Taki tryb też kwestionuje spółka EMKA twierdząc, że jest nieuczciwy.

W konkursie na nową podzierżawę obowiązuje termin zawarcia umowy od stycznia 2024 roku do końca 2026 roku.

- Warunki konkursowe zostały tak skonstruowane, aby mogła je spełnić tylko spółka z Bełchatowa, czyli obecny podzierżawca. To więc tylko pozornie otwarty konkurs - twierdzi Krzysztof Rdest, prezes zarządu EMKI.

Padły słowa o działaniu na szkodę spółki

Konkurs ogłoszono 15 listopada 2023 r., a 17 listopada 2023 r. prezes EMKI wystosował pismo do szpitala oraz do jego rady nadzorczej i starosty tczewskiego, informując o swoich zastrzeżeniach i domagając się zmian warunków postępowania. Padły także słowa o działaniu zarządu szpitala na szkodę spółki oraz o odpowiedzialności karnej.

Jakie warunki konkursowe powodują, zdaniem prezesa EMKI, że postępowanie skrojone zostało pod obecnego podzierżawcę, a inny podmioty formalnie nie miały szans wygrać?

Chodzi m.in. o wskazanie określonych parametrów dotyczących doświadczenia w dostawie energii dla podmiotów ochrony zdrowia oraz wskaźników dotyczących unieszkodliwiania odpadów.

Kolejny kwestionowany punkt, ale być może najistotniejszy, to konieczność udokumentowania poniesienia nakładów finansowych w kwocie co najmniej 1 mln zł w okresie 36 ostatnich miesięcy wydanych na modernizację spalarni odpadów prowadzonej przez oferenta (kopie faktur VAT).

- W świetle naszej wiedzy dotychczasowy podzierżawca spalarni w Tczewie wydał na instalację w tym okresie kwotę właśnie we wskazanej wysokości - twierdzi spółka EMKA.

Jej prezes mówi, że przecież oferenci mogli prowadzić spalarnie, które nie wymagały żadnych nakładów, bo były nowe, albo wymagały niewielkich.

- Skąd w ogóle akurat ten 1 mln zł... - pyta retorycznie EMKA.

Poza tym, prezes EMKI kwestionuje konieczność przedkładania kopii faktur VAT z ostatnich 36 miesięcy dotyczących prowadzenia instalacji przetwarzania odpadów w podmiocie leczniczym na terenie województwa pomorskiego (bo tajemnica przedsiębiorstwa).

Zobacz także:

Kolejny kwestionowany warunek dotyczy konieczności przedstawienia sprawozdań finansowych za lata 2020, 2021, 2022 z potwierdzeniem z KRS.

Prezes EMKI podaje także inne przykłady, które - jego zdaniem - świadczą o pozorności konkursu. Czas na składanie ofert to tylko 7 dni (brak możliwości składania ofert elektronicznych), na zadawanie pytań był 1 dzień.

Szpital w Tczewie zarzuca EMCE łamanie prawa

Poprosiliśmy prezesa spółki Szpitale Tczewskie o ustosunkowanie się do zarzutów o pozorności konkursu. Odpowiedź przyszła, ale prezes w zasadzie nie odniósł się w niej do konkretnych warunków konkursu, kwestionowanych przez EMKĘ, poza koniecznością przedstawienia sprawozdań finansowych. Za to zarzucił EMCE dyskredytowanie zarządu szpitala i łamanie prawa.

- Od dnia ogłoszenia przez Szpitale Tczewskie konkursu na poddzierżawę spalarni zaobserwować można wzmożoną aktywność w przestrzeni publicznej i medialnej jednego z oferentów, który to za wszelką cenę usiłuje zdyskredytować zarząd szpitali oraz w różnoraki sposób podważyć kryteria i warunki postępowania konkursowego - czytamy w odpowiedzi Macieja Bielińskiego, prezesa zarządu spółki Szpitale Tczewskie.

Dalej prezes szpitala napisał:

- By skonfrontować z rzeczywistością wygłaszane oraz rozsyłane przez przedstawiciela tego oferenta, a konkretnie spółki EMKA, niewątpliwie chwytliwe medialnie i politycznie postulaty i nawoływania, co do kryteriów jakimi powinna kierować się zamawiająca spółka Szpitale Tczewskie oraz skandalizujące wręcz zarzuty stawiane przez EMKĘ wobec tegoż zamawiającego tj. co do braku obiektywizmu i równości uczestników konkursu, wskazać należy, że działania tej spółki mają w rzeczywistości za cel odwrócić uwagę opinii publicznej od faktu, iż podmiot ten od kilku lat nie wypełnia elementarnych obowiązków wynikających z przepisów ustawy o rachunkowości (art. 69) - terminowego składania do KRS sprawozdania finansowego spółki (nie zważając przy tym ani na rygory co do terminu na złożenie takiego sprawozdania, ani możliwe sankcje za takie niedopełnienie wynikające z art. 79 pkt 4 ustawy o rachunkowości. Nasuwa się więc pytanie, dlaczego osoba zarządzająca takim podmiotem, działająca co należy podkreślić dodatkowo w przestrzeni publicznej jako radny powiatu, nie przestrzega tego powszechnie znanego obowiązku prawnego, tym bardziej w sytuacji gdy przeszłość nauczyła nas, że niedopełnienie takiego obowiązku przez podmiot (w tamtym przypadku instytucję finansową) nie powinno być bagatelizowane przez jego potencjalnych kontrahentów. Dodatkowo można snuć jedynie domysły, dlaczego tak duży podmiot takiego obowiązku nie dopełnia. Niemniej, skoro ustawodawca obowiązek taki nałożył i dodatkowo obwarował go jeszcze surowymi rygorami, to Szpitale Tczewskie nie widzą celu ani jakiegokolwiek uzasadnienia, by jedynie pod presją jednego tylko oferenta, który go nie dopełnił, warunki przetargu miały zostać zmienione pod dyktando tegoż oferenta. Nie zmienią tego żadne ataki medialne czy też presja wywierana na organach samorządu terytorialnego.

Z wpisów do KRS wynika, że EMKA dodała sprawozdania finansowe za 2020 r. - 6 listopada 2023 r., a za 2021 i 2022 r. - 7 listopada 2023 r.

Pierwszy konkurs na odpady został unieważniony

Konkurs z połowy listopada 2023 roku został przez szpital unieważniony. Powód? "Omyłka pisarska polegająca na mylnym i mogącym budzić wątpliwości interpretacyjne określeniu okresu dla wymaganej minimalnej stawki czynszu dzierżawnego" - czy miesiąc czy cała podzierżawa.

Jakie były stawki w unieważnionym konkursie? EMKA zaproponowała 7 mln 200 tys. zł czynszu, dotychczasowy dzierżawca - 1 mln 948 tys. zł. Kolejna firma - 7 mln 84 tys. zł i ostatnia - 123 tys. zł.

Co dalej? EMKA oczekuje stanowiska walnego zgromadzenia szpitala (zarząd powiatu tczewskiego), starosty oraz rady nadzorczej w sprawie swoich zastrzeżeń. Jako redakcja także skierowaliśmy pytania do tych podmiotów.

Prezes spółki Szpitale Tczewskie nie odpowiedział nam na pytanie dotyczące dalszego postępowania w sprawie spalarni.

30 listopada 2023 r. na szpitalnej stronie internetowej ukazało się ogłoszenie o nowym konkursie. W ocenie Krzysztofa Rdesta, prezesa EMKI, jego warunki jeszcze bardziej faworyzują dotychczasowego podzierżawcę.

Do sprawy wrócimy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na tczew.naszemiasto.pl Nasze Miasto